Post dotyczy tylko i wyłącznie osób DOROSŁYCH! Dzieci o takich sprawach powinny rozmawiać z rodzicami.
Co zrobić gdy znajdziemy się w sytuacji intymnej z partnerem? Czy w ogóle coś robić? A może w ogóle nie powinniśmy znaleźć się w takiej sytuacji?
Co zrobić gdy znajdziemy się w sytuacji intymnej z partnerem? Czy w ogóle coś robić? A może w ogóle nie powinniśmy znaleźć się w takiej sytuacji?
Kiedy powinniśmy powiedzieć TAK dla seksu?
Kiedy kończymy 18lat i stajemy się pełnoletni? W świetle prawa jesteś dorosły-droga wolna! A jak to jest naprawdę? Masz stałego partnera (takiego naprawdę stałego a nie poznanego na imprezie chłopaka, z którym spotykasz się od dwóch tygodni)? Pewnie nie. Więc nogi i ręce przy sobie, bo chyba nie warto dla "chwili przyjemności" z kimś przypadkowym, bo przecież już mogę. Jeszcze nabawisz się jakiejś choroby albo zajdziesz w ciążę i będzie po sprawie.
Mijają kolejne lata, starość płynie i nic. Nadal nic na siłę.
Mam partnera! SUPER, JEEEJ! Tylko jak to teraz jest z tym związkiem. Jesteśmy razem cztery miesiące, chodzimy do kina, na lody, myziamy się-jest miło. Ale czy to powód do tak ważnego kroku? Czy ten związek jest tak poważny? Coś z tego będzie? Ueghh, czy Wy się w ogóle zdążyliście poznać przez te cztery miesiące? Pewnie nie, nie, nie i nie. Oczywiście, jesteście dorośli i możecie robić co chcecie. Ale tak sobie myślę (z perspektywy czasu oczywiście!), że można by się zastanowić nad powagą tej decyzji. Może warto poczekać na ten właściwy moment i tego właściwego faceta-ale romantycznie, aż się łezka w oku kręci. A z drugiej strony kiedy będziemy wiedzieć, że to ten właściwy i facet i moment? Nie wierzę w cudowne olśnienie czy coś tam. To może poczekać chociaż do momentu: "Kocham Cię"? Gorzej jak ta chwila ni nadchodzi. Gorzej jeszcze jest jak nadejdzie a potem okaże się, że nic te słowa nie znaczyły. Dzisiaj ludzie naprawdę rzucają tymi słowami jakby to było zwykle: "Smacznego!" Chociaż czasami mam wrażenie, że "smacznego" więcej znaczy.
Do rzeczy...MOMENT IDEALNY NIE ISTNIEJE. Nie ma też określonego czasu, kiedy powinno się to stać. Żadne czynniki nie mają na to wpływu (chyba, że wiek-poniżej 15 grozi karą!). Każdy musi zdecydować czy to jego chwila. I nie nam oceniać czy odpowiednia czy nie!
Udało się, zrobiliśmy to! Teraz kwestia czy to powtórzyć i jak powtórzyć. Często jest tak, że boimy się wielu rzeczy robić. Wstydzimy się, myślimy, że nie wypada czy obawiamy się, że nam nie wyjdzie. Słusznie? Czy są w łóżku rzeczy, których nam nie wypada? Załóżmy, że mówimy o ludziach szanujących się, kochających się, żyjących w stałym, może długoletnim związku. Planują wspólne życie, budują jakąś przyszłość. Czy w takim wypadku powinniśmy się bać i wstydzić? Może powinniśmy być otwarci, spełniać oczekiwania JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY (nie naruszając niczyjej wolności i uczuć)? A nawet jeśli Ci ludzie nie są w stałym związku to czy są rzeczy, których nie powinni robić? Jedną granicą jaka w takich sprawach jest to nasza własna granica oraz wolność i uczucia tej drugiej strony. Bo przecież to, co robimy w łóżku jest naszą sprawą. Ważne, żebyśmy postępowali zgodnie z własnym sumieniem, nie zapominając o tej drugiej osobie. NASZA WOLNOŚĆ KOŃCZY SIĘ TAM, GDZIE ZACZYNA WOLNOŚĆ INNYCH!

5 komentarze :
Gdy czyta to osoba dorosla (nie chodzi mi tylko o pełnoletność) to rozumie przekaz...sama również potrafi o sobie decydować i wie co jest dla niej dobre a co Le. Z kolei jezeli to czyta dziecko z podstawówki i gimnazjum to juz jest gorzej. Pisalas ze sami decydujemy o odpowiedniej chwili dla nas na pierwsze zbliżenie. I tutaj taka 12-latka idzie do mamy i mówi ze uprawiała sex bo byla gotowa... I co teraz? Przecież byla gotowa. A do tego sytuacja z życia: Mojej znajomej córka jest prześladowana w szkole przez dziewczynki bo .... Uwaga..... Jest dziewicą, a dodam ze mną 12 lat. Nadal powinnaś twierdzić żeby uprawiać sex wtedy kiedy jesteśmy pewni? Sex to w ogóle uczucie czy moda?
Seks nie ma nic wspólnego z modą. Masz rację. Ale nie sądziłam, że mogę mieć młodszych czytelników.
A teraz świat jest taki że Ci najmłodsi ,,są zawsze najmądrzejsi,, i wszędzie pierwsi:) Myślę że wg. starszych osób nie ma nic wspólnego z modą ale te dziewuszki co ledwo zaczęły miesiączkować traktują to jak jakiś wyznacznik, nie jestem dziewicą jestem fajniejsza jestem dorosła... jedna podłapuje od drugiej i idzie fala ....
Czy ja wiem, czy to teraz "świat jest taki"? Ja czekałam na odpowiedni moment, jakoś tak wyszło przypadkiem, że miałam 18 lat. Moja rok starsza koleżanka chciała mieć to jak najszybciej za sobą, bo "było jej wstyd przed koleżankami" i te same koleżanki "pomogły" jej w znalezieniu kogoś, kto problemu się pozbędzie. Miała zdaje się 13 albo 14 lat.
Ja cieszę się, że poczekałam, ona nie czuje wyrzutów sumienia, że zrobiła to tak (jak dla mnie) wcześnie.
Chyba nie do końca też potrafię stwierdzić, co ma na to wpływ. Wychowanie? Moi rodzice nie rozmawiali ze mną na temat seksu. Rówieśnicy? Nie czułam nigdy presji ze strony koleżanek, które zdecydowały się na współżycie wcześniej. To chyba trochę kwestia przypadku i... impulsu. Może nieważne kiedy, byleby zrobić to z głową i się zabezpieczyć?
Często jest tak, że jest to kwestia wychowania, ale często też kwestia przypadku. Oczywiście, że najważniejsze jest to, żeby zrobić to z głową i się zabezpieczać :)
Prześlij komentarz