czwartek, 4 grudnia 2014

Gdzie hejterów 6, tam nie ma co jeść.

Hejter to powszechnie znana kreatura internetowego świata. Obrzydliwa kreatura! Wszyscy zgodnie hejtujemy hejterów. Uważamy ich za malkontentów. Za niezbyt wiarygodne źródło krytyki. Hejter po prostu musi krytykować. WSZYSTKO I WSZĘDZIE. Narzekacz pospolity (hejter-przyp. autorki) to nędzy, mały człowieczek, który z powodu swojego nieudanego życia, musi zatruć życie innym. Tym, którym według niego jest lepiej. Biedak robi z zazdrości, z rosnącej frustracji, z bólu odnoszonej porażki.




W KAŻDYM Z NAS DRZEMIE HEJTER.


Czy zastanawialiśmy się kiedyś dlaczego tak nienawidzimy hejterów? Może dlatego, że sami nimi jesteśmy? 


Ile razy mówimy komuś komplement w porównaniu do tego ile razy krytykujemy ową duszyczkę? NO ILE JA SIĘ PYTAM?! Przyznawać się!


Ja częściej słyszę: "nudo piszesz", "powinnaś coś zmienić na tym blogu", "pisz o sobie zamiast o kimś" niż: "ale super post", "jestem z Ciebie dumna", "oby tak dalej". Jak się nie podoba to po co czytać? Po to, żeby zhejtować? 
Czasami od bliskiej osoby zdarza mi się usłyszeć, że jestem głupia a przez 2 tygodnie ani jednego miłego słowa. Sama ciągle marudzę, narzekam na wszystko. Krytyka to moje drugie imię (o czym świadczy w pewnym stopniu ten blog). Rzadko zdarza się, że jestem zadowolona i nie mam się do czego przypieprzyć.


Nawet nie jesteśmy świadomi ile hejtów płynie z naszych ust. I jak bardzo nas to buduje. Wcale nie jesteśmy lepsi od tych znienawidzonych "hejterów". Bo niby dlaczego mielibyśmy być? Niech sobie wypisują w internetach smutne losu krytyki. My zazwyczaj wylewamy ten kwas na buźki naszych rodzin, przyjaciół, sąsiadów czy listonoszy. Nie ma różnicy. Bo czy ja usłyszę od chłopaka, że jestem głupia czy przeczytam komentarz anonimka, nic się nie zmieni. Boli tak samo.


Ale jak ze wszystkim, są dwie strony medalu. Hejtującemu robi się lepiej, zhejtowanu gorzej. Nigdy nie będzie złotego środka. Której dobro musi wygrać. Taka ludzka natura. Żywimy się cierpieniem innych. Czujemy się lepiej jak komuś przywalimy. O taak, oby jak najmocniej. A najlepsze jest to, że oczywiście mówimy to w dobrej wierze. Obłudo, matko nasza. Muszę powiedzieć Gieni, że ch***wo wygląda w nowej sukienkce-nie może się przecież dziewczyna tak skompromitować! Jaka bohaterskość, Nic tylko na ołatrze.



DROGI HEJTERZE POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE, PRZYJACIÓŁKA HANIA.


PS. Odwalić się ode mnie, BUZAKI :*

2 komentarze :

Anonimowy pisze...

wszyscy jesteśmy hejterami :)

Anonimowy pisze...

Rozsiewajmy miłość a nie hejt <3
Fajniusi blogus, lubię go czytać ^^

\(~o~)/

Prześlij komentarz

 

SYMPATYCZNIE KAŻDEGO DNIA Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger